Thursday, July 11, 2013


Adam Mickiewicz, O poezji romantycznej


Nasz tak zwany wieszcz narodowy wydał w roku 1822 swe słynne Ballady i romanse z przedmową, o której mało który humanista słyszał. Usprawiedliwia się w niej z tego właściwie, że napisał owe Ballady i stwierdza, że usprawiedliwić się musi. Chociaż bowiem czeka cierpliwie i w ciszy na sąd krytyków, to jednak pragnie przekonać swych czytelników, że poezję romantyczną tworzyć warto i że nie jest ona taką nowością, jaką już wtedy (w 1822, a zatem u początków polskiego romantyzmu!) się ją nazywało. 
Genezy poezji romantycznej Mickiewicz upatruje w starożytnej Grecji. Naród grecki, jako kolebka kultury europejskiej, przeżywał w najwcześniejszym okresie własny okres dzieciństwa, w którym pod dostatkiem było rozmaitych baśni, przedstawiających nierzadko potworne obrazy powstania świata. Owo dzieciństwo, jak twierdzi Mickiewicz, tworzy "młoda, ognista, lecz nieukształcona imaginacja; pomaga w tym język, zwyczajnie z początku gruby, zmysłowy, wyobrażenia oderwane pod postacią rzeczy zmysłom malujący. Ale ten świat bajeczny u Greków rozleglejszy, bogatszy, rozmaitszy był niż u innych narodów, bo też imaginacja grecka żywsza i płodniejsza była niż gdziekolwiek i język grecki giętkością, obfitością, zmysłowością przewyższał inne". Grecy stworzyli poezję doskonałą, zwaną w dyskursie literackim "klasyczną" - poezję, którą sto lat po Mickiewiczu londyński poeta-noblista i krytyk literacki Thomas Stearns Eliot określi jako prawdziwie doskonałą. Eliot napisze też, że w porównaniu do klasycyzmu romantyzm jest tworem ułomnym i bardzo niedoskonałym, ale Mickiewicz - inaczej - uznaje romantyzm za swoistą kontynuację owego starożytnego klasycyzmu, kontynuację, która charakteryzuje się, być może, mniej perfekcyjnym językiem bądź bardziej chaotycznie przedstawianym uczuciem, czy też mniej żywą imaginacją, ale w ogólnym rachunku nie jest wcale gorsza.
Perfekcja literatury greckiej podbudowywana była rozwojem intelektualnym starożytnych: "umysły greckie, podniesione, ciekawe, wytrwałe, wcześnie poszukiwać zaczęły prawdy; ćwiczyły się nieustannie rozumowaniem, rozmaitą w nim a najczęściej oryginalną postępując drogą; tym sposobem obudzał się duch filozoficzny, nawykano myśleć porządnie i głęboko, czyli tym sposobem kształcił się, wzmacniał i ustalał rozsądek". Żywa wyobraźnia, delikatne uczucie i dojrzały rozsądek to trzy elementy, które miały sprawić, że grecka literatura stworzyła literaturę niemal idealną, a także z potwornych na początku baśni rozwinęła fantastyczną mitologię, "ideał świata zmysłowego", na której opierały się później ludy Rzymian oraz średniowieczne rzesze Włochów, Francuzów czy Anglików.
Państwo rzymskie kopiowało wzorce greckie, ale na jego ruinach powstały ludy, które Mickiewicz nazywa romańskimi. Mieszały się wśród nich plemiona germańskie i skandynawskie, co sprzyjało bogactwu językowemu oraz wielkiej liczbie wyobrażeń związanych z powstaniem świata. Uformował się wreszcie dyskurs poetycki, w następujący sposób charakteryzowany przez autora: "Nowe uczucia i wyobrażenia, samym barbarzyńcom właściwe, tak nazwany duch rycerski i z nim połączony szacunek i miłość ku płci pięknej, Grecji i Rzymianom obcy, ścisłe przestrzeganie praw honoru, uniesienia religijne, podania mityczne i wyobrażenia ludów barbarzyńskich, dawniejszych pogan i nowoczesnych chrześcijan, pomieszane razem – oto jest, co stanowi w wiekach śrzednich świat romantyczny, którego poezja zowie się też romantyczną". Owa poezja - tworzona w średniowieczu - jest, wedle Mickiewicza, poezją najbardziej romantyczną.
Wśród Włochów trzy szkoły poetów oparły się na greckim klasycyzmie, a przedstawicielami tych szkół byli trzej twórcy okresu Odrodzenia: Trissino, Ariosto i Tasso. Trissino naśladował jedynie z wielkim trudem zewnętrzne formy klasyczne, Ariosto pisał o przedmiotach romantycznych, formę i mowę dostosowując do zasad klasycznych, natomiast Tasso używał formy klasycznej, pisząc o przedmiotach romantycznych.
 We Francji w Odrodzeniu zniknęła już narodowa poezja romantyczna, a poeci opiewali chętniej królów i ich dwory, niż pisali o naturze i prostych tudzież niskich sprawach wsi. Starano się naśladować starożytnych Greków i Rzymian w powierzchowności i tonie. Należało zatem wówczas, szczególnie w Paryżu, "trzymać w karbach swój talent, miarkować imaginacją i uczucie, gdyż wszelki zapęd, wszelkie gwałtowne uniesienie obrażało przyzwoitość dworską, poszukującą raczej dowcipu i rozsądku; potrzeba [...] było nareszcie w dziełach sztuki podług mody i zwyczaju naśladować Greków i Rzymian [...]". Mimo jednak wszelkich starań Francuzów, "świat poetycki francuski, utworzony zbiegiem innych okoliczności, działaniem umysłów inaczej kształconych, okazał się w nowej cale postaci, od świata mitologicznego i romantycznego nieskończenie różny. W pierwszym widzieliśmy skojarzoną harmonią i równoważące się niejako uczucie, imaginacją i rozsądek, w drugim przemagały władze niższe, a ostatni, to jest francuski, który by światem stosunków towarzyskich, światem konwencjonalnym nazwać można, jest pod panowaniem rozsądku, dowcipu i formalności". W dalszej części szkicu Mickiewicz stwierdza ponadto, że mowa Francuzów jest zbyt niedoskonała, by wyrazić głębsze uczucia. Dlatego pisze: "Jaką zatem widzieliśmy różnicę między światem mitologicznym, wieków średnich i konwencjonalnym, pod tylu względami poezja francuska różni się od klasycznej i romantycznej. Pienia Greków ożywiał duch publiczny, romantyków rycerski, poetów Ludwika XIV dworactwo. Pierwsi przemawiali do całego oświeconego narodu, drudzy do wojowników i do gminu, ostatni mieli na celu zabawę klasy oświeceńszej tylko. Grecy wykształcili mowę poetyczną do najwyższego stopnia doskonałości; poeci romantyczni język nieokrzesany zdobili śmiałą imaginacją i gorącym uczuciem; francuska poezja, w zewnętrznych ozdobach wynękana, nie miała właściwego stylu, była zawsze prozaiczną".
W Anglii Mickiewicz dostrzega pojawienie się "dwóch geniuszów: Waltera Skotta i Bajrona. Pierwszy poświęcił swój talent dziejom narodowym, wydając powieści gminne świata romantycznego, klasycznie wyrobione; potworzył poemata narodowe i został dla Anglików Ariostem. Bajron, ożywiając obrazy uczuciem, stworzył nowy gatunek poezji, gdzie duch namiętny przebija się w zmysłowych rysach imaginacji. Bajron w rodzaju powieściowym i opisowym jest tym, czym Szekspir w dramatycznym".
W literaturze niemieckiej, najpóźniejszej z opisywanych, dostrzegalne są dla Mickiewicza zarówno elementy klasyczne, jak i romantyczne (włoskie, francuskie i angielskie). Stąd bierze się rozmaitość poezji niemieckiej między połową osiemnastego stulecia a rokiem 1822. Jednak twórczość Niemców ma w sobie coś z klasyczności: "Ma jednak szkoła niemiecka pewny stały charakter, u różnych poetów mniej lub więcej wydatny. Niemcy bowiem, od czasów mianowicie reformy, skłonni będąc do uniesień i sentymentalności, dumając nad ulepszeniem bytu moralnego ludzi i społeczeństw, filozofując przez głębsze pojęcia umysłowe, usposobili się do dawania uczuciom i wyobrażeniom formy coraz bardziej oderwanej i ogólnej. Nadto duch ożywiający Niemców jest kosmopolityczny, nie tak skierowany ku jednemu krajowi lub narodowi, jako raczej zajmujący się całą ludzkością; w malowaniu delikatniejszych uczuć serca sentymentalność rycerska do czystości prawie umysłowej podniesiona. Świat więc poetycki Niemców nazwać można światem idealnym, umysłowym, od świata mitologicznego różnym; jego cechy najdobitniej wydają się w płodach wielkiego Schillera". Dlatego Mickiewicz uważa, że podział na klasyczność i romantyczność jest jedynie podziałem uproszczonym, oraz stwierdza, że "romantyczność" literatury nie jest innowacyjna. Nie można jednak, według niego, określać całych narodów jako romantycznych, ani nie można takiego określenia stosować do pojedynczych autorów, nawet tych najbardziej z romantyzmem kojarzonych, jak Goethe, "chociaż jego Ifigenia w Tauryce, sądem znawców, ze wszystkich dzieł nowoczesnych najbliżej do rodzaju klasycznego Greków przystępuje, chociaż jego Tasso łączy duch romantyczny ze stylem klasycznym, chociaż tenże Goethe we wszystkich prawie dziełach swoich ukazuje się coraz innym i nieskończenie rozmaitym".

Źródło: Idee programowe romantyków polskich. Antologia, oprac. A. Kowlaczykowa, Wrocław 1991, BN I 261.


No comments:

Post a Comment